wtorek, 13 czerwca 2017

Ja

W naszym życiu, często pojawia się moment bezsilności.
Sytuacja, w której każde wyjście to horror.
Okres, w którym twoje życie traci sens.

GIMNAZJUM

Każdy mówił mi "Nie przejmuj się, szybko znajdziesz nowych kolegów i przyzwyczaisz się do życia bez paru przyjaciół... będą nowi, zobaczysz"




W nowej szkole obyło się bez większych utrudnień.

> na wejsciu zbiłam telefon
> nie wyczytali mnie i nie wiedziałam do jakiej klasy naleze
> koniec końców wylądowałam z moim największym wrogiem
> ale moja ukochana mamuśka postanowiła zrobić raban w sekretariacie bo czemu nie
> i trafiłam do klasy z paroma znajomymi
> którzy opuścili mnie po samym przedstawieniu się nowych kolegów :)

Mimo wszystko z biegiem czasu zaczęło się wszystko układać.
Jako klasa byliśmy bardzo zgrani, lubiliśmy się i nikt z nikogo się nie śmiał.


Wszystko było by w porządku...
Ale w integracie panowała po prostu nuda

Nauczyciele mi nie odpowiadali,
Szkoła była mała, niewygodna,
a rówieśnicy nie mieli nic ciekawego do powiedzenia.

Podjęłam BARDZO spontaniczną decyzje, odwiedziłam inne gimnazjum i złożyłam papiery o zmianę szkoły.

Tak zaczęła się moja przygoda z PRAWDZIWYM GIMNAZJUM.
I tu nie chodzi o nic dobrego.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz